Jedna z największych szkół lotniczych w Europie – Pilot Flight Academy, z siedzibą przy lotnisku Torp w Sandefjord, złożyła wniosek o upadłość. Decyzja ta kończy miesiące narastającego kryzysu finansowego i pogłębia dramat zarówno pracowników, jak i setek studentów, którzy z dnia na dzień stracili możliwość kontynuowania kosztownej edukacji.
Przeczytaj także: OPÓŹNIENIA SAMOLOTÓW: GDY FIRMY PRÓBUJĄ OGRANICZYĆ ODSZKODOWANIA DLA PODRÓŻNYCH
Problemy finansowe szkoły narastały od lat. Spółka odnotowywała straty przez pięć kolejnych okresów rozliczeniowych, a w 2023 roku jej wynik operacyjny wyniósł minus 37 mln koron. Według norweskich mediów łączne zobowiązania sięgają niemal 142 mln koron, a na koncie szkoły widniały dziesiątki zaległości płatniczych wobec wierzycieli – w tym wobec spółki zarządzającej akademikiem na terenie kampusu przy lotnisku Torp.
Pracownicy bez wynagrodzeń
Związki zawodowe poinformowały, że co najmniej dziewięciu pracowników nie otrzymało pensji za grudzień. Związek – PARAT zapowiedział możliwość podjęcia kroków prawnych, krytykując pracodawcę za wstrzymywanie wypłat do czasu rozstrzygnięcia losów spółki. Kierownictwo szkoły potwierdziło opóźnienia, wskazując na „wyjątkowo trudną sytuację finansową” i podkreślając, że decyzja o ogłoszeniu upadłości była ostatecznością.
Przeczytaj także: TE ZMIANY WCHODZĄ W ŻYCIE W NORWEGII OD 1 STYCZNIA 2026 ROKU
Upadłość oznacza również utratę pracy dla około 40 osób zatrudnionych w szkole – instruktorów, personelu technicznego i administracyjnego – co stanowi istotny cios dla lokalnego rynku pracy w regionie Vestfold og Telemark.
Studenci bez szkoły, długi pozostają
Najpoważniejsze konsekwencje dotykają jednak studentów. Około 160–200 osób było w trakcie szkolenia na pilotów liniowych, z których wielu zapłaciło już kilkaset tysięcy koron za naukę. Pełny koszt programu sięga nawet 1,2 mln koron i jest często finansowany kredytem studenckim z państwowej instytucji Lånekassen.
Przeczytaj także: ODSZKODOWANIE ZA ODWOŁANY LUB OPÓŹNIONY LOT | JAK ODEBRAĆ REKOMPENSATĘ?
Norweskie władze potwierdziły, że w przypadku bankructwa prywatnej szkoły Lånekassen nie posiada mechanizmów umorzenia ani zamrożenia zadłużenia. Studenci są traktowani jak zwykli wierzyciele i muszą samodzielnie zgłaszać swoje roszczenia do masy upadłościowej, bez gwarancji odzyskania środków.
Dodatkowym problemem jest fakt, że część studentów nie zdążyła przystąpić do oficjalnych egzaminów państwowych, co oznacza ryzyko, że dotychczasowe miesiące nauki nie zostaną formalnie uznane.
Poszukiwanie alternatyw
Administracja szkoły zapowiedziała przekazanie studentom dokumentacji szkoleniowej (Training Records) oraz pomoc w znalezieniu alternatywnych ośrodków. W rozmowach pojawiają się inne akademie lotnicze w Norwegii i za granicą, w tym OSM Aviation Academy, które zadeklarowały indywidualne rozpatrywanie wniosków o transfer studentów. Partner branżowy AAP Aviation uruchomił również punkt wsparcia doradczego dla poszkodowanych.
Przeczytaj także: LOT URUCHOMIŁ BEZPOŚREDNIE POŁĄCZENIE WARSZAWA–STAVANGER
Koniec symbolu nowoczesnego szkolenia
Dla Sandefjord upadłość oznacza nie tylko utratę miejsc pracy, lecz także koniec działalności instytucji, która przez lata była symbolem nowoczesnego szkolenia lotniczego w Skandynawii i przyciągała studentów z całej Europy. Sprawa od początku była szeroko relacjonowana przez media publiczne, w tym przez nadawcę NRK, i wywołała debatę na temat braku zabezpieczeń dla studentów prywatnych, wysoko płatnych szkół zawodowych w Norwegii.
- Home
- Polecamy
- Blog
- O serwisie
- Kontakt
-
+(47) 23 89 88 63
PONIEDZIAŁEK - PIĄTEK
Biuro 10:00 - 18:00
+ (47) 23 89 88 63
PONIEDZIAŁEK - SOBOTA
Agent 08:00 - 20:00
+ (47) 45 09 04 66
AGENT 08:00 - 20:00
+ (47) 47 67 35 73