Juliana od dawna nie jeździła swoim samochodem. Z powodów zdrowotnych odstawiła go na podwórko przed domem, ale nie wyrejestrowała. Pewnego dnia jej dorosły syn, bez jej wiedzy i zgody, wsiadł za kierownicę i pojechał z dwoma pasażerami. Stracił panowanie nad pojazdem i wszyscy trzej zginęli. Sprawa trafiła aż do Trybunału Sprawiedliwości UE, a jego wyrok obowiązuje także w Norwegii.
Kto zapłacił za wypadek nieubezpieczonego auta?
Wypadek wydarzył się w listopadzie 2006 roku w Portugalii. Samochód nie miał ubezpieczenia OC, więc odszkodowania rodzinom ofiar wypłacił portugalski fundusz gwarancyjny – Fundo de Garantia Automóvel. Kwota wyniosła 437 345,85 euro. Fundusz zażądał następnie zwrotu tych pieniędzy od właścicielki samochodu, bo to ona nie dopełniła obowiązku ubezpieczenia pojazdu.
W Norwegii taką samą rolę pełni Trafikkforsikringsforeningen (TFF). Wypłaca odszkodowania za szkody wyrządzone przez nieubezpieczone pojazdy, a potem dochodzi zwrotu od właściciela. Właściciel takiego auta może też stracić własne ochrony, np. NNW kierowcy, które daje polisa samochodowa.
Przeczytaj także: UBEZPIECZENIE SAMOCHODU W NORWEGII | CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA
Argumenty obu stron
- Właścicielka: twierdziła, że nie odpowiada za wypadek i nie musiała ubezpieczać auta, bo przestała nim jeździć i trzymała je na prywatnej posesji.
- Fundusz: uważał, że samochód był zarejestrowany i sprawny, więc właścicielka musiała mieć obowiązkowe OC niezależnie od tego, czy z niego korzystała.
Droga sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE
- Sąd pierwszej instancji przyznał rację funduszowi.
- Sąd apelacyjny (Tribunal da Relação) uchylił ten wyrok i uznał, że właścicielka nie musiała ubezpieczać auta.
- Fundusz odwołał się do portugalskiego Sądu Najwyższego, który skierował pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.
Pytania dotyczyły wykładni dyrektywy 72/166/EWG z 24 kwietnia 1972 roku o ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Dziś jej przepisy znajdują się w dyrektywie 2009/103/WE, która obowiązuje w całym EOG, a więc także w Norwegii.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy każde państwo członkowskie podejmuje wszelkie odpowiednie środki, aby odpowiedzialność cywilna związana z ruchem pojazdów, które zwykle przebywają na jego terytorium, była objęta ubezpieczeniem.
Wyrok TSUE z 4 września 2018 roku (C-80/17)
Trybunał orzekł, że:
- ubezpieczenie OC jest obowiązkowe, jeśli pojazd jest zarejestrowany i nadaje się do jazdy, nawet gdy właściciel z własnego wyboru nie używa go i trzyma na prywatnej posesji,
- fundusz gwarancyjny może dochodzić zwrotu odszkodowań od właściciela, który nie wykupił polisy, nawet jeśli sam właściciel nie ponosi odpowiedzialności cywilnej za wypadek.
Źródło: komunikat prasowy TSUE nr 125/18.
Co to oznacza dla Ciebie w Norwegii?
- Jeśli samochód jest zarejestrowany i sprawny, musi mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC, nawet gdy stoi nieużywany na podwórku, w garażu albo za granicą.
- Jeśli nie chcesz płacić za ubezpieczenie, musisz formalnie wyrejestrować pojazd w Statens vegvesen. Wtedy nie wolno nim jeździć, gdziekolwiek się znajduje.
- Za każdy dzień bez ubezpieczenia zarejestrowanego samochodu osobowego zapłacisz 150 NOK opłaty karnej (Statens vegvesen).
- Jeśli nieubezpieczonym autem ktoś wyrządzi szkodę, nawet bez Twojej zgody, TFF może zażądać od Ciebie zwrotu wypłaconych odszkodowań.
Przeczytaj także: WYPADEK SAMOCHODEM W NORWEGII – CO ROBIĆ KROK PO KROKU
Oferty ubezpieczeń samochodu w Norwegii i bezpłatną poradę doradcy otrzymasz na stronie BILFORSIKRING – ubezpieczenie samochodu w Norwegii. Porównanie ofert znajdziesz też na ubezpieczeniesamochodu.no.